Spędziliśmy tam noc spokojnie, ale dowiedzieliśmy się rano że wjazd w leśną ścieżkę, prowadzącą nad zbiornik jest zabroniony, nie można też stać nad brzegiem (na wale). Obyło się bez mandatu, ale ponoć rygorystycznie podchodzą do sprawy. Także na własną odpowiedzialność.








