Sierpień 25. Byliśmy 1 tranzytową noc z niedzieli na poniedziałek. Gospodarstwo w małej miejscowości. Nikogo nie zastaliśmy ale też z niczego nie było możliwości skorzystać. Zostawiliśmy rano pieniążek z karteczką pod popielniczką przy recepcji i odjechaliśmy. Spokój, cisza. Dobre na tranzytowy postój z dala od parkingów autostrady. Acha... rano przyszło "mleko do kawy" w postaci paru kóz :)








